Zaburzenia wzajemnej więzi rodzice – dziecko

Aby wykazać rolę, jaką dla całokształtu rozwoju człowieka odgrywa wzajemne oddziaływanie uczuciowe i społeczne między matką i dziec­kiem już w okresie niemowlęcym, przeprowadzono szereg doświadczeń na zwierzętach, w tym na małpach, oraz poddano analizie i wnikliwej długofalowej obserwacji różne grupy matek i dzieci od urodzenia.

Badania wykonane na małpach wykazały, że długotrwałe izolowa­nie dziecka małpiego w okresie niemowlęcym czyni zwierzę niezdol­nym do kontaktów społecznych w okresie życia dojrzałego. Natomiast częściowe izolowanie, kontakt z inną odizolowaną małpą, a nawet za­stosowanie „zastępczych matek” może zapobiec wystąpieniu późnych społecznych nieprawidłowości lub zmniejszyć je. Stopień izolacji spo­łecznej w okresie niemowlęcym może zatem wiązać się ze stopniem za­burzeń zachowania w okresie dojrzałości, jednakże nie można tych wniosków przenieść wprost na człowieka.

Z doświadczeń na innych młodych zwierzętach wynika, że występu­ją różnice w budowie i biochemii mózgu zwierząt wychowywanych przez matki oraz oddzielonych od rodziców, wychowywanych w środo­wisku bogatym lub ubogim w bodźce. Na przykład szczury z rodzinne­go „wzbogaconego” środowiska lepiej wykonują testy, szybciej się uczą w próbie labiryntowej, mają grubszą warstwę kory mózgu.

Na podstawie licznych obserwacji, zwłaszcza rozwoju dzieci w za­kładach opiekuńczych, a więc pozbawionych opieki indywidualnej, w latach pięćdziesiątych wysunięto pogląd, że brak jednej, dorosłej osoby emocjonalnie zaangażowanej, stale opiekującej się niemowlę­ciem w pierwszym roku życia, prowadzi do zaburzeń psychoemocjonalnych i kontaktów społecznych w późniejszym życiu. Przyczyną tych zaburzeń jest niedostatek społecznej więzi, odpowiednich bodźców w krytycznym okresie rozwoju mózgu. Pogląd ten był przedmiotem żywej dyskusji. Po kontrolowanych obserwacjach dzieci wychowywanych w „dobrych” zakładach opiekuńczych stwierdzono, że późne objawy za­burzeń zachowania się człowieka są bardzo różne i zależą od odmien­nych warunków wychowania społecznego, a także od stopnia i rodzaju zaburzeń powiązania: matka — dziecko oraz indywidualnych cech da­nej jednostki.

Zaburzenia występujące u niemowląt i dzieci wskutek braku lub niedostatecznej opieki indywidualnej są znane pod nazwami: choroba sieroca, zespół rozłąki, zespół deprywacji, choroba szpitalna.

Choroba sieroca. Objawy choroby sierocej są zróżnicowane i zale­żą od wieku dziecka, okresu trwania izolacji społecznej, środowiska wychowującego i wielu innych czynników. Choroba sieroca może prze­biegać pod rozmaitymi postaciami. W najcięższych przypadkach do­chodzi do wyniszczenia fizycznego i upośledzenia umysłowego. W in­nych przypadkach kalectwo osierocenia może ograniczać się do sfery psychicznej i uczuciowej.

Po długotrwałej izolacji społecznej, tj. braku lub niedostatku opieki rodziców albo opieki indywidualnej, najczęściej występują zaburze­nia zachowania: apatia lub nadpobudliwość, autyzm, niekiedy brak dystansu, „lepkość”, stereotypowe ruchy, jak kiwanie się, sa­mouszkodzenia w postaci bicia głową o podłogę, ścianę, wyrywanie sobie włosów, obgryzanie paznokci, brak łaknienia lub obżarstwo, wy­mioty, moczenie nocne.

Niedorozwój emocjonalny może ujawnić późno swe niebez­pieczne skutki. W wieku szkolnym mogą występować trudności w nauce, agresywność, konflikty z rówieśnikami i nauczycielami, skłonność do włóczęgostwa. W okresie młodzieńczym ujawnić się to może w postaci skłonności do przestępstw, niezdolności do włą­czania się w życie społeczeństwa, podjęcia sumiennej pracy, nawiązy­wania trwałych związków uczuciowych, stworzenia dobrej rodziny.

Wzrost częstości występowania bardzo trudnych do leczenia zabu­rzeń psychoemocjonalnych u dzieci i młodzieży w krajach o najbar­dziej rozwiniętej cywilizacji nakazuje przesunięcie punktu ciężkości działania na zapobieganie chorobie sierocej.

Problem, czy skutki wczesnej izolacji społecznej człowieka są od­wracalne, nie jest dotąd rozstrzygnięty. Mobilizowane są jednak wszelkie siły społeczne, aby umocnić rodzinę, aby zapewnić każdemu dziecku możliwość wychowania się w kochającej je rodzinie.

Z poznania niektórych ogniw wrodzonych mechanizmów, które wyz­walają i wzmacniają aktywność rodzicielską, zostały wyciągnięte wnioski praktyczne. W wielu klinikach położniczych noworodki od chwili urodzenia pozostają na salach matek. Na niektórych oddzia­łach położniczych umożliwiono również ojcom kontakt z ich nowo na­rodzonymi dziećmi. W niektórych klinikach podjęto już próby włącze­nia rodziców do procesów leczenia i pielęgnowania na oddziałach dzie­ci chorych już od okresu noworodkowego.

Zapobieganie chorobie sierocej i jej leczenie polega przede wszystkim na rozwijaniu różnych form zastępczego środowiska rodzinnego, a mianowicie adopcji, zwłaszcza wczesnej, rodzin zastęp­czych i rodzinnych domów dziecka dla dzieci pozbawionych opieki ro­dzicielskiej.

Potrzeba organizowania rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej własnych rodzi­ców została doceniona i w naszym kraju. Istnieją ustawy określające zasady powoływania i finansowania ze skarbu państwa zarówno ro­dzin zastępczych, jak i rodzinnych domów dziecka. W organizowaniu ich biorą udział różne placówki podlegające resortom oświaty, zdrowia i sprawiedliwości. Stanowi to również jeden z głównych nurtów dzia­łalności Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Celem, który przyświeca tym działaniom, jest zapewnienie każdemu dziecku w naszym kraju możli­wości indywidualnego wychowania w rodzinie, jeśli nie własnej, to w odpowiedniej zastępczej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.