| | Ekofilozofia szansa, wyzwanie ?! | | |
Osobowość twórcza H. Skolimowskiego
U podstaw filozofii ekologicznej Skolimowskiego tkwi oddzielenie dwóch znaczeń wiążących się z ideą postępu: postępu materialnego i postępu prometejskiego (samodoskonalenia się). Ten drugi jest punktem wyjścia dla nowej postaci humanizmu – humanizmu ekologicznego, którego istotą jest nowy imperatyw etyczny; etyka nakierowana na życie i kosmos. Zaś humanizm ekologiczny, obok uświęcenia życia na nowo, poza formami istniejących tradycji duchowych i religii, oraz nowym spojrzeniem na technikę, jako na zjawisko wyrastające z porenesansowej nauki i ideologii, u podstaw którego tkwi sekularyzm i idea postępu materialnego, to trzy składowe jego ekofilozofii.
Etyka i humanizm ekologiczny realizować się mogą poprzez swoiście rozumianą kategorię piękna. To ewolucja wytwarza charakterystyczne dla danego gatunku cechy, a w przypadku naszego gatunku piękno jest kategorią, która determinuje nasz rozwój – tkwi u podstaw duchowości człowieka. „Piękno – pisze Skolimowski – jest terminem zbiorczym, podsumowującym wszystkie procesy, poprzez które struktury stopniowo zyskiwały większą koherencję, lotność i siłę wyrazu – aż do zabłyśnięcia nowymi jakościami: estetyczną, religijną, artystyczną, etyczną”[1]. Zarazem jest ono treścią życia i wyrasta z życia, wzmacnia nasze istnienie w tym sensie, że jest energią życia, wielką witalną siłą ewolucji: „Odwieczny dylemat – dlaczego rzeczy piękniejsze istnieją intensywniej, niż mniej piękne – został właśnie rozwiązany. Ponieważ jest w nich więcej ewolucyjnego życia. Piękno oznacza życie. Im intensywniejsze piękno, tym więcej pokładów życia w sobie zawiera. Gdy piękno zanika, zanika życie ludzkie. Kryzys piękna to kryzys człowieka. Piękno nie jest luksusem, ale potrzebą ludzka. Kultura, która straciła poczucie piękna, straciła swój zmysł celu, straciła poczucie duchowości”[2].
Odwaga, upór, wyobraźnia, łamanie zastanych kanonów, umiejętność zaoferowania nowej alternatywy, czyli określona wizja, to wszystko składa się na istotę procesu twórczego, bez którego nie jest możliwe stworzenie nowej filozofii, zdolnej stawić czoła najistotniejszym problemom nurtującym naszą cywilizację. Kim jest twórca tak pełnej i nowatorskiej wizji ekofilozofii ? Przzekonasz się czytając jedną z najciekawszych prac poświęconcyh nie tylko jego osobie ale idei ekofilozofii w ogóle tu:
[1] H. Skolimowski, Medytacje o prawdziwych wartościach człowieka który poszukuje sensu życia, Wrocławska Oficyna Wydawnicza Astrum, Wrocław 1991, s. 125.
[2] H. Skolimowski, Piękno jako potrzeba ludzka, w: Estetyka i Krytyka 5(2/2003), Kraków 2003, s.12
ROZDZIAŁ I. Czym jest humanizm ekologiczny?
Od czasów Sokratesa filozofia przyrody i filozofia człowieka podążały różnymi i nierzadko rozbieżnymi drogami. Ekologia jest współczesnym wyrazem filozofii przyrody, podczas gdy humanizm, niezależnie od jego orientacji, to ekspresja filozofii człowieka. Zachodnia dychotomia pomiędzy tymi filozofami leży u źródeł naszej błędnej koncepcji, wedle której przyroda jest „po to”, a by ujarzmić, podporządkować sobie eksploatować[1]. Przyczyn rozdźwięku pomiędzy światem ludzkim a światem przyrody należałoby szukać przede wszystkim w obrazie świata ukształtowanym w naszej kulturze przez naukę w oparciu o zasady paradygmatu kartezjańsko-newtonowskiego. Antropocentryczne wizje podboju przyrody w celu poprawy bytu ludzkiego, promocja nauki i techniki, mają u swych źródeł nakierowane na człowieka wartościowanie świata przyrody: „Człowiek stworzył techno i antroposferę, którą uznał za nieporównanie lepszą, wartościowszą i bliższą sobie od biosfery.(...) To zaś, co gorsze, mniej wartościowe, nie musi być przedmiotem ochrony szczególnych zabiegów, pielęgnacji, lecz tylko tym, co należy i trzeba wykorzystać i eksploatować. (...) Między światem ludzkim i światem przyrody pojawiła się grubo zarysowana linia demarkacyjna”[2].
Humanizm ekologiczny – będąc częścią eko-filozofii – oznacza powrót jednoczącego poglądu, w którym filozofia człowieka i filozofia przyrody wzajemnie się dopełniają. Połączenie ekologii i humanizmu nie jest dowolne, ale wynika z dostrzeżenia podstawowej jedności świata natury i świata ludzkiego. Humanizm ekologiczny wymaga takiego poszerzenia pojęcia ekologii, aby objąć nim również równowagę środowiska ludzkiego; świat przyrody zyskuje wówczas taką samą „wartość” jak świat ludzki. Równowaga ekologiczna staje się natomiast częścią równowagi człowieczeństwa. W rezultacie pojęcia „ekologii” i „humanizmu” zlewają się ze sobą, stając się częścią naszej poszerzonej wizji ewolucyjnego kosmosu. Zaczynamy dziś rozumieć w nowy sposób, co to znaczy, że stanowimy część przyrody.
Jak słusznie zauważa S. Baczulis: „W związku z humanizmem ekologicznym należy zwrócić uwagę, że termin ekologia przestał już obecnie być wyłączną „własnością” biologów i wszedł na trwałe do słownika nauk humanistycznych ”[3].
[1] H. Skolimowski, Filozofia Żyjąca. Eko-filozofia jako drzewo życia, Wydawnictwo Pusty Obłok, str.80.
[2] W. Tyburski, Pojednać się z Ziemią. W kręgu zainteresowań humanizmu ekologicznego, Toruń 1993, str.31.
[3] S. Baczulis, Filozoficzne uzasadnienie postawy proekologicznej, w: Studia z nauk społecznych, Zeszyt 13, red. J.Urbańska, Bydgoszcz 1998, s.49.
1. Nowa wizja świata – podłoże kryzysu ekologicznego w świetle różnych stanowisk filozofii ekologii
Ustalenie podłoża współczesnego kryzysu ekologicznego jest sprawą niezmiernie ważną. Trudno wręcz sobie wyobrazić możliwość skutecznego przeciwdziałania skutkom ludzkiego lekceważenia dobra natury, możliwość formułowania sensownych programów przezwyciężenia dziś już wszechobecnego kryzysu ekologicznego, bez rozpoznania przesłanek obu tendencji kultury mającej swoje duchowe centrum w Europie. Filozofie ekologii doskonale zdają sobie sprawę z wagi tego zagadnienia. W zawiązku z tym wielu z nich podejmuje wysiłek penetracji dziejów Europy. Poszukują owych punktów na jej do dziś żywej tkance, z których, jak ze źródeł, wypływają wszystkie te strumyki założeń, mniemań i teorii, które złączone obecnie w szeroki i wartki nurt mentalności zbiorowej, są groźne dla wszelkiego życia na Ziemi, świata, ewolucyjnego bogactwa naturalnej różnorodności oraz dla przyrodniczych uwarunkowań bytu społecznego. Skrupulatnie śledzą początki braku czułości na sygnały odbierane z miejsc zdarzenia współczesnej cywilizacji i przyrody. I co robią, udzielają wielu odpowiedzi[1].
Warto zwrócić uwagę, iż pisząc o podłożu kryzysu ekologicznego w głównej mierze chodzi mi o ukazanie przyczyn światopoglądowych (różnie ujmowanych przez różne teorie), które w oczywisty sposób dają się odróżnić od przesłanek społecznych owego kryzysu, do których zalicza się takie procesy społeczne jak: uwarunkowania ekonomiczne, eksplozję demograficzną, podziały społeczne itp.[2] Oczywistość powyższego rozróżnienia podyktowana jest jedynie koniecznością wyróżnienia stanowisk teoretycznych, które różnie piętnują znamiona kryzysu, w rzeczywistości zaś owe procesy często są ze sobą splecione i warunkują siebie nawzajem.
Wspólną osią większości nurtów filozofii ekologii jest nawiązanie do dualizmu kartezjańskiego jako głównego źródła współczesnego kryzysu ekologicznego. Jak słusznie dostrzega A. Papuziński: „ Istnieją dwa powody, dla których dualizm Descartesa znalazł się w kręgu zainteresowania filozofii ekologii (...) Pierwszy z nich wynika z tego, że nigdy wcześniej nie zostało sformułowane stanowisko filozoficzne, które by tak zdecydowanie i konsekwentnie przeprowadziło rozdział rzeczywistości na dwa porządki: człowieka (świadomość) i materię (przyrodę). Drugi jest rezultatem konstytutywnego wpływu kartezjanizmu na kształtowanie się kultury nowożytnej, której częścią jest współczesność ”[3]. Jednakże interpretacja wpływu Kartezjusza na współczesny sposób myślenia różni się w zależności od przyjętego modelu świadomości ekologicznej[4]. Z jednej strony wysuwa się na plan pierwszy sprawę obrazu świata zgodnego z mechanistyczną wizją przyrody Descartesa (przedstawiciele perswazyjno-aksjologicznego modelu świadomości). Jest to świat zdesakralizowany, sprowadzony do mechanizmu, bez świadomości, celu i własnej wartości. Przyrodzie zostają odebrane wszystkie mityczne znamiona, wobec czego człowiek zostaje pozbawiony hamulców i ograniczeń, które wnosiły magia, mit, religia i etyka. W ten sposób, z czasem, konsekwentnie wymazuje stosunek człowieka do przyrody z horyzontu problematyki, której przysługuje jakiekolwiek zabarwienie etyczne. Wpływ owego obrazu na człowieka jest bezpośredni i konieczny. Z drugiej zaś strony problemem, który wysuwa się na plan pierwszy nie jest sam filozoficzny dualizm, lecz nauka kartezjańsko-newtonowska ukształtowana na jego podstawie (przedstawiciele transcendentalno-krytycznego modelu świadomości). W szczególności chodzi o dominujące miejsce jakie zajęła nauka w kulturze, a ta uprzywilejowana pozycja jest z kolei uwarunkowana jej związkami z ideologią. Nauka i przyjęty przez nią sposób weryfikacji wiedzy, naprzeciw metafizyce i religii, stała się wyrocznią i jedynym źródłem wiedzy obiektywnej i prawdziwej. Tym jednak co zadecydowało o przetrwaniu przemycanego przez nią wizerunku, nie tyle był propagowany przez nią model wiedzy o świecie, ile jego dalekosiężne konsekwencje społeczne tzn. grunt jaki stworzyła pod określone reformy społeczne: „Współczesny obraz świata jest obrazem kartezjańskim, bo na przełomie XVII i XIX w. nauka kartezjańsko-newtonowska dowiodła swej przydatności do obalenia feudalnego porządku społecznego i nieprzerwanie od tamtej chwili pozostaje na usługach kół czerpiących dochody, znaczenie, pozycję społeczną i prestiż z niepohamowanej eksploatacji przyrody i masowego przetwarzania bogactw naturalnych ”[5]. W ten sposób służąc uzasadnianiu ideologii maksymalizacji ekonomicznej stała się podbudową dla współczesnego konsumpcjonizmu.
[2] patrz: Z. Hull, Problemy filozofii ekologii, w: Wprowadzenie do filozoficznych problemów ekologii, studia pod red. A. Papuzińskiego, Bydgoszcz 1999, str.48-63.
[3] A. Papuziński, Świadomość ekologiczna a kultura, w: Wprowadzenie do filozoficznych problemów ekologii, studia pod red. A. Papuzińskiego, Bydgoszcz 1999, str.210.
[4] Przez model świadomości ekologicznej A. Papuziński rozumie pewną hipotetyczną konstrukcję myślową, którą tworzy układ założeń przyjmowanych w filozofii ekologii na temat sposobu funkcjonowania ludzkiej świadomości w wyodrębnionym zakresie relacji pomiędzy człowiekiem (społeczeństwem) i przyrodą (Ziemią jako systemem ekologicznym). Dalej stwierdza on, iż ze względu na sposób rozstrzygnięcia problemu relacji między akceptacją i respektowaniem przekonań, wzorów i ideałów ekologicznych należy wyodrębnić trzy modele świadomości ekologicznej: a) socjologiczno-empiryczny, b) perswazyjno-aksjologiczny, c) transcendentalno-krytyczny. Pierwszy z nich ujmuje świadomość ekologiczną jako część świadomości zbiorowej współczesnego społeczeństwa i koncentruje uwagę wokół kwestii znaczenia przykładanego w społeczeństwie do ekologii a kwestii jakości życia. Drugi natomiast uznaje iż świadomość nie tyle jest, ile staje się – jest pożądanym stanem świadomości społecznej, w którym wysokiemu poziomowi wiedzy opisowo-wyjaśniającej towarzyszy intelektualna zdolność oceny i przewidywania następstw własnego działania. Zatem przykłada on wagę do wiedzy i wrażliwości ekologicznej człowieka. W końcu trzeci model – transcendentalno-krytyczny – uznaje, iż świadomość ani nie istnieje, ani nie staje się, lecz jest postulatem rouzmu. Zatem stanowi ona całość przekonań dotyczących rzeczywistości pojawiającej się w polu mentalności zbiorowej. Dominuje tu ujęcie strukturalne: świadomość jako całość jest czymś więcej niż całokształtem swoich części, ponieważ zachodzą między nimi powiązania systemowe. W konsekwencji świadomość ekologiczna nie może być tematycznie wyodrębnioną częścią świdomości – to cała świadomość społeczna musi mieć charakter ekologiczny, patrz: Ibidem, s.186-204
[5] Ibidem, s. 211
1.1 Źródła kryzysu ekologicznego według H. Skolimowskiego
W perspektywie wysuwanych propozycji i stawianych diagnoz współczesnego kryzysu ekologicznego, wizja Skolimowskiego wydaje się być w pełni spójną i przemyślaną, całościową i jakże dogłębną teorią, która nie tylko stawia świetną diagnozę ale tworzy ujmujący obraz człowieka nowej ery ekologicznej. U podstaw owego obrazu leży głęboka przemiana świadomości, warunkująca i uzmysławiająca powinność odbudowy świata z kryzysu ekologicznego. Wszelkie zmiany w którejkolwiek z dziedzin życia społecznego, muszą być wsparte przemianą świadomości. Ażeby odnieść jakikolwiek skutek: „ Musimy sobie zdawać sprawę, że zadaniem naszym jest przemyślenie na nowo naszego całego dorobku intelektualnego w świetle naszej obecnej sytuacji i obecnych problemów. W naszej rekonstrukcji koncentrujemy się na jednym elemencie: fenomenie techniki i jej implikacjach dla całej cywilizacji. Ponieważ fenomen ten jest wszechprzenikający, jego analiza i propozycja alternatywy nie mogą ograniczyć się li tylko do zmiany istniejącej aparatury pojęciowej czy też przedefiniowania pewnych kategorii ”[1]. Przenikliwość Skolimowskiego sięga dużo głębiej, jakby wychodząc na przeciw niektórym utopijnym wizjom ekologów, próbujących stworzyć nowy paradygmat całkowicie w oderwaniu od wartości wypracowanych w naszej kulturze, stwierdza on, iż w ten sposób sami siebie na ową utopijność skazujemy. Według myśliciela przede wszystkim winniśmy przypomnieć sobie te wartości, które wchodziły w skład dawnych całości kulturowych, wzbogacając je jedynie o doświadczenia wynikające z naszej styczności z systemem technologicznym. Zatem klucz do sukcesu leży w sferze mentalnej, w duchowości człowieka, a dzisiejszy kryzys ekologiczny jest odbiciem stanu ducha ludzkiego, odzwierciedleniem naszych wartości i naszego sposobu myślenia o świecie i naszej w nim roli: „ Droga do oczyszczenia kominów fabrycznych wiedzie przez oczyszczenie kominów umysłu ”[2]. Doświadczany kryzys ekologiczny jest zdaniem myśliciela rezultatem niewłaściwej interpretacji tego, czym jest postęp. Źródłem fałszu naszego naukowego widzenia świata oraz percepcji, która to widzenie świata wywołuje, jest budowany przez nas wadliwy kod odczytywania natury. Zmiana tego stanu rzeczy wymaga nowej „filozofii życiodajnej”. Potrzeba stworzenia alternatywnego stylu życia oznacza zmiany nie tylko w naszej technologii, ekologii i wzorach życia, lecz zmiany w naszej moralności, racjonalności i pojęciowym myśleniu[3]. Stąd rozległość poruszanych zagadnień - chcąc dokonać zmian w świadomości współczesnego człowieka, musimy swym zasięgiem objąć wszelkie płaszczyzny ludzkiego działania, włączając w to ich często nie uświadamiane podłoże. Zatem pisze Skolimowski bardzo szeroko o eko-teologii, eko-kosmologii, eko-filozofii w węższym rozumieniu tego słowa, eko-etyce, humanizmie ekologicznym, świadomości ekologicznej, teorii wiedzy i technologii. Wątek przesłanek współczesnego kryzysu ekologicznego wpleciony jest w każde z wymienionych zagadnień.
Potrzeba wypracowania eko-teologii to – zadaniem Skolimowskiego – efekt istnienia „pewnego rodzaju karykatury historycznej”, która „ciągle jeszcze powoduje przyćmienie wizji u teologów i ludzi wierzących”[4], kiedy chodzi o określenie relacji w obrębie stworzenia między człowiekiem a pozostałymi istotami. Eko-teologia wyrasta z obaw przed antropocentryzmem judaistycznej, chrześcijańskiej i islamskiej tradycji teologicznej, z niepokoju o skutki wpisanego w te tradycje lekceważenia wartości istot pozaludzkich. Jest próbą stworzenia zrębów nowej duchowości, która wypełni pustkę człowieka XX wieku i będzie pomostem pomiędzy nim i wszelkim stworzeniem.
Podstawą eko-kosmologicznej refleksji Skolimowskiego jest twierdzenie o zależności naszego działania od naszego sposobu odczytania wszechświata. Wynika stąd, że „jeśli zależy nam na tym, aby naszemu życiu towarzyszył sens cel i piękno, powinniśmy założyć, że wszechświat jest nimi obdarzony”[5]. Wniosek o konieczności konstrukcji nowej wizji kosmologicznej wynika z oceny współczesnej, naukowej, mechanistycznej wersji. Mechanistyczna kosmologia dostarcza wadliwego kodu odczytania natury. Narzuca wizję zimnego, obiektywnego i nieczułego wszechświata, nie dającą najmniejszych podstaw do właściwego ukształtowania stosunków ludzkości z przyrodą.
Twierdzenie o potrzebie konstrukcji eko-filozofii wyrasta z przekonania, że współczesny kryzys ekologiczny wymaga głębokiego przeorania filozoficznego gruntu naszej epoki – filozofii współczesnej. Zasadnicze uwagi Skolimowskiego na temat filozofii współczesnej ograniczają się do tzw. filozofii anglosaskiej. Bezpośrednio krytykuje filozofię empiryczną, analityczną i naukową; pośrednio – pozytywizm jako typ myślenia o rzeczywistości.
[1] H. Skolimowski, Technika a przeznaczenie człowieka, Ethos 1995, str. 113-114.
[3] H.Skolimowski, Eco-Philosophy. Designing New Tactics for Living, New York 1981,s.78
[5] H. Skolimowski, Filozofia Żyjąca. Eko-filozofia jako drzewo życia, Wydawnictwo Pusty Obłok, str.21-22.
| | | | |
| |